piątek, 30 grudnia 2011

Bierzemy 12 miesięcy,
oczyszczamy je dokładnie
z goryczy, chciwości,
małostkowości i lęku.
Po czym rozkrajamy każdy miesiąc
na 30 lub 31 części tak, aby zapasu
wystarczyło dokładnie na cały rok.
Każdy dzień przyrządzamy osobno,
z jednego kawałka pracy
i dwóch kawałków pogody i humoru.
Do tego dodajemy trzy duże łyżki
nagromadzonego optymizmu,
łyżeczkę tolerancji,
ziarenko ironii i odrobinę taktu.
Następnie całą masę polewamy dokładnie
dużą ilością miłości. Gotową potrawę
przyozdabiamy bukietem uprzejmości
i podajemy codziennie z radością
i filiżanką dobrej, orzeźwiającej herbatki.

Wyjeżdżam. Jadę do Świnoujścia. Tam postanowilismy spedzic sylwestra. Wprawdzie na domówce, ale i tak będzie fajnie.
Życzę więc wszystkim haftującym, i nie tylko, blogowiczom W nadchodzącym Nowym Roku wszystkiego co najlepsze, zdrowia i duzo pomysłów w haftach.

Madame

Witam. A o to pierwsza odsłona mojej madame wiosna.

wtorek, 27 grudnia 2011

po świętach...

Witam w poświatecznej atmosferze. Dawno nic nie pisałam, ale wynikało to z przedświątecznych obowiązków. Świeta minęły szybko i spokojnie. Oczywiscie jeden dzień na dyzurze w szpitalu, ale cóż... to sa uroki pracy w służbie zdrowia. Zdrowie wróciło. Angina wyleczona. Zatem czas wrócic do haftowania. Zapisałm się aż na cztery SALe hihihihi, ciekawe jak ja sie z tym wyrobię. Haftowac lubię, czas mam. Więc do pracy.....

sobota, 24 grudnia 2011

Święta

Mikołaja bogatego,
śniegu bielutkiego,
choinki pachnącej
i gwiazdki błyszczącej.
Minimum stresu,
maksimum miłości
i tyle radości
ile karp ma ości!
Wszystkim blogującym. Edyta z rodziną.

czwartek, 15 grudnia 2011

a tak w ogóle to zapomniałm sie pochwalic, ze zapisałm sie na Koci Sal u maurycjusza. juz jestem przygotowana. Ruszamy  1 stycznia.  Bomba!!!!!
no i stało się.. choram... na anginę, no cóż będzie czas na haftowanki....zwłaszcza, ze byłam dzisiaj w cekinku i...... nie wytrzymałam .. kupiłam.... piekna ta gęsiareczka, juz nawet postawilam kilka krzyzyków....

środa, 14 grudnia 2011

witam. chyba mnie grypsko dopadło, bo mnie wszystko boli .do piatku muszę sie wykurowac, bo mój męzus wraca po  czteromiesięcznej nieobecności.
a na to mam teraz ochotę....
ale bałwanek jeszcze nie skończony.... mam wyrzuty sumienia tak go zostawic....

wtorek, 13 grudnia 2011

bałwanek

przedstawiam wam moją obecną pracę, prawie skończona.
    już nie mogę się doczekac, kiedy zaczne następną...... pomysłów mam duzo
 
Witam. Mam na imię Edyta. Haft krzyzykowy to moja pasja, której poświęcam każdą wolną chwilę. Długo wahałam się nad założeniem bloga, ale stwierdziłam, ze warto. Mam nadzieję ze poznam tu wielu ciekawych ludzi, od których nauczę sie czegos nowego. Pozdrawiam.