niedziela, 11 marca 2012

Jestem.

Codziennie siadam do komputera i myślę, że czas najwyższy cos napisac. Ale, że cierpię na chorobę zwaną " leń-odkładacz" stwierdzam, że zrobię to jutro....i tak codziennie. Dzisiaj sie zmobilizowałam więc piszę.  Nie wiem tylko od czago zacząc, bo się tego nazbierało.
    Zacznę może od tego, że ostatnio wciągnęła mnie oklejanie , nie nazwę może tego dekupażem, bo sie boję ze obraże kogoś kto zajmuję sie tym profesjonalnie. Ale jest to technika bardzo podobna. Na pierwszy rzut poszły puszki po psiej karmie
   i zdjęc nie bedzie, nie mogę wkleic, nie wiem dlaczego, wczesniej nie miałam z tym problemu.
  Nie ma zdjęc to i pisac nie ma o czym . Może jutro bedzie lepiej, o ile nie dopadnie mnie leń......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz