wtorek, 3 kwietnia 2012

Zdrada...

W wymiance dostałam od Janielki przepiekną chustę. Zapragnęłam zrobic sobie taką, ale w innym kolorze i zrobiłam
Jedna było mi mało i powstała kolejna....
I tak oto dokonałam wielkiej zdrady. Zamieniłam igłę na druty. haft lezy i czeka na wielki powrót, ale na pewno sie doczeka bo mam zobowiązania co do SALi. No cóz gdyby nie wymianka, gdyby nie Janielka( za co jestem jej bardzo wdzięczna).... nie wiedziałbym, że mogę tak drutowac....

2 komentarze:

  1. śliczne cieszę się ze prezent sie spodobał.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. no prosze jakie sliczne chusty powstaly...

    OdpowiedzUsuń