wtorek, 30 października 2012

Skończony...

Szybciutko mi poszło.
Sama dobierałam kolory, no i troszkę ten wzorek zmieniłam tak, aby mi do ramki pasował. Wyszło chyba nawet dobrze. A tu.... kocie. Sjesta nalepsza u pani na łóżku.
Nasza kotka w tym roku okociła sie dwa razy. Dwa razy miała po pięc maleństw. Dla wiosennej piątki bez problemu znalazłam nowy dom, niestety dla tej jesiennej juz nie. I mam teraz w domu sześc kotów. Trochę duzo... Jak jest ktos kto ma więcej niech mnie pocieszy.....

5 komentarzy:

  1. Podziwiam Twoje tempo! W jeden dzień pokazujesz wzór a w następny już obrazek! śliczny i nastrojowy :) Twoja kicia to ma dobrze, a ja Cię niestety nie pocieszę bo moją kotkę wysterylizowałam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się zbierałam, żeby ją wysterylizowac, ale zawsze coś stało na przeszkodzie, to teraz mam nauczkę.....

    OdpowiedzUsuń
  3. Tempo niesamowite, dopiero co przeczytałam, że się zabierasz do wyszywania, a tu już???? Mam jednego kota, też cię nie pocieszę. Mam nadzieję, że kotki znajdą nowe domy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kociakowo..... nie przebiję nawet w ilości 1 sztuka hehee Hafcik fajny, i kolorki świetnie dobrane. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń