środa, 14 marca 2012

Taki mały....

Jeden wieczór i maleństwo gotowe. Bardzo fajnie i szybciutko haftowało mi sie ten obrazek.
Szkoda, że tak każdego haftu nie da sie zrobic w jeden wieczór.

niedziela, 11 marca 2012

Troche zakupowo

Jakis czas temu zachciało mi sie internetowych zakupów. Skorzystałm ze sklepu" I zakupiłam tam
A troche tanszych zakupów poczynionych tez z ciekawości dokonałam w Centrum Chińskim
I tyle o zakupach .Oczywiście na bieżąco zakupy brakujących mulin, ale tego wklejac nie będe.
Jak skończyłam obrazek komunijny Olci, córcia zazyczyła sobie kolejny, najlepiej z konmi. Cóż.. cięzko odmówic. Pasmanterię odwiedziłam i takie cudo wybrałam
A że kanwa malowana, haftuje sie szybko i przyjemnie. Kilka krzyzyków juz postawiłam. Szkoda tylko, że czasu jest stanowczo na wszystko za mało. Ale wiem, że nie tylko ja mam ten problem.
Ha ha ha. Trzeba jednak umiec pisac bloga, cos tam poprzestawiałam i dlatego zdjęcia sie wkleic nie chciały. Więc skonczyłam na tym, że zaczęłam oklejac puszki ...prezentują sie tak
Ta ostatnia pojedyncza to dzieło mojej córci, prosiła mnie, żebym sie pochwaliła jaka ona jest zdolna. Nagromadziłam juz pudełek, keliszków, serwetek, kupiłam farby, kleje, pędzle itd itp . Ciekawe co z tego będzie...

Jestem.

Codziennie siadam do komputera i myślę, że czas najwyższy cos napisac. Ale, że cierpię na chorobę zwaną " leń-odkładacz" stwierdzam, że zrobię to jutro....i tak codziennie. Dzisiaj sie zmobilizowałam więc piszę.  Nie wiem tylko od czago zacząc, bo się tego nazbierało.
    Zacznę może od tego, że ostatnio wciągnęła mnie oklejanie , nie nazwę może tego dekupażem, bo sie boję ze obraże kogoś kto zajmuję sie tym profesjonalnie. Ale jest to technika bardzo podobna. Na pierwszy rzut poszły puszki po psiej karmie
   i zdjęc nie bedzie, nie mogę wkleic, nie wiem dlaczego, wczesniej nie miałam z tym problemu.
  Nie ma zdjęc to i pisac nie ma o czym . Może jutro bedzie lepiej, o ile nie dopadnie mnie leń......